"Zostałem poproszony o dołączenie do sekcji recenzji w Rolling Stone. (...) Będę robił to tak długo jak tylko mi pozwolą (więc potencjalnie przez bardzo krótki czas haha).Ze strony internetowej RS:
Chciałem recenzować płyty dla Rolling Stones od kiedy byłem małym dzieciakiem i rzadko jest tak, że w jednym życiu masz szansę zajmować dwie wymarzone posady (cóż, jestem w zespole, ale nadal nie jestem perkusistą więc przypuszczam, że nie jest to dokładnie taka praca jaką sobie wymarzyłem). (...) "
"To co powiem jest szalone, ale nigdy nie planowałem zostać wokalistą" - mówi Stump dla RS.
"Rzecz którą zawsze chciałem robić to pisanie o muzyce; to jest to co planowałem robić kiedy szedłem do college'u."
Stump mówi, ze dorastał z prenumeratą "Rolling Stone" i spędzał godziny słuchając audycji radiowych prowadzonych przez chicagowskich krytyków Greg'a Kot'a i Jim'a DeRogatis'a. (...)
No i w końcu udało się znaleźć te recenzje. Do tej pory Patrick napisał trzy.
Można je przeczytać
TU, TU i TU.
Jak widać Patricka rozpiera chyba energia i wena twórcza, nie wystarcza mu śpiewanie, granie z FOB, komponowanie, produkcja muzyczna i reżyserowanie...
Trzeba przyznać, że wszystko co robi, robi świetnie i tak samo jest z tymi recenzjami. W razie czego, jak przejdzie już na muzyczną emeryturę (nie wcześniej niż za jakieś 50 lat oczywiście xD) to będzie miał czym na chleb zarabiać ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz